Trzysta metrów od granicy polsko-niemieckiej, w lesie po świnoujskiej stronie, działa nowa restauracja „Romans”. Otworzyła ją 31-letnia Ewelina Panfiluk, świnoujścianka, która od 14 lat mieszka w Paryżu. Pisze o niej Ostsee Zeitung.
Panfiluk ukończyła paryską szkołę kulinarną Le Cordon Bleu i pracowała w restauracjach z gwiazdkami Michelin. W „Romansie” łączy nowoczesną francuską technikę z polskimi produktami. Nad Bałtykiem to rzadkie połączenie.
„Brakowało mi w Świnoujściu miejsca, w którym jedzenie można naprawdę celebrować i nie spieszyć się” – powiedziała niemieckiej gazecie (tłum. red.).
Ceny to nie bar przy promenadzie. Dania główne kosztują w przeliczeniu do 34 euro. Według OZ restaurację odkrywa coraz więcej niemieckich urlopowiczów.
Ceny już jak w Niemczech
Krister Hennige z niemieckiego związku hotelarzy i restauratorów Dehoga zauważa szerszą zmianę. Jego zdaniem polskie restauracje podają dania coraz staranniej, ale cenowo gastronomia po polskiej stronie jest już na poziomie niemieckim.
Dla Niemców z Uznamu Świnoujście długo było miejscem tanich zakupów i tankowania. Lokale takie jak „Romans” to inny powód, by przejechać przez granicę.
Źródło: Ostsee Zeitung, newsletter „Zweitheimat” (RND), październik 2026.
Ilustracja: wygenerowana przez AI, nie jest zdjęciem z miejsca wydarzeń.
