12 marca 1945 roku w południe nad Swinemünde nadleciało 661 bombowców 8. Armii Powietrznej USA w eskorcie około 200 myśliwców. W ciągu 40 minut zrzuciły około 3218 bomb burzących i zapalających o łącznej masie ponad 1600 ton.
W mieście było wtedy wielu uchodźców ze wschodu. Historyk Józef Pluciński szacuje ich liczbę nawet na 70 tysięcy. Miasto nie miało schronów, a jednym z ostatnich miejsc ucieczki był park.
Liczba ofiar jest do dziś sporna. Niemieckie meldunki z dnia po nalocie mówiły o 1500 zabitych i 2000 rannych. Po pracach porządkowych mowa była o około 10 tysiącach. Część niemieckich historyków i polityków podawała później około 23 tysięcy, ale według Plucińskiego tej liczby trudno dowieść. Większości ofiar nie zidentyfikowano. Pochowano je w zbiorowych mogiłach na wzgórzu Golm koło Kamminke, po niemieckiej stronie Uznamu.
Źródło: Nauka w Polsce (PAP), za ustaleniami dr. Józefa Plucińskiego.
Ilustracja: wygenerowana przez AI, nie jest zdjęciem z miejsca wydarzeń.
